Angelika Rudak
Red Hot

04.04- 13.04. 2025
Kurator: Paweł Brylski

Nowe obrazy Angeliki Rudak są rozgrzane do czerwoności. Rzecz nawet nie w czerwieni, ale właśnie w czerwoności. Rozgrzewanie do czerwoności dzieje się w ruchu, w stawaniu się. Jak szał, wydarza się nagle. Ciała, zmysły, emocje stają się podrażnione i nadwyrężone, rozpalone jak eksploatowane żelazo lub zaczerwienione tkanki. Malarstwo Angeliki Rudak jest o ciele, przede wszystkim o jej ciele. Angelika maluje siebie, a przez malowanie nie tylko zapisuje swoje cielesne doświadczenie, ale przeprowadza wiwisekcję na oczach publiczności, maluje swoje pożądanie, rozkosz, smutek, zmęczenie, jest to więc w jakiś sposób zawsze malarstwo erotyczne, nawet gdy nie ma na nim scen erotycznych w ścisłym rozumieniu, jest przenikający słodko-gorzki obietnicozawód, spełnieniosmutek który opisuje cała literatura i sztuka erotyczna ludzkości.

Angelika przejmuje kontrolę nad swoim kobiecym wizerunkiem, wypowiada się śmiało, otwarcie, sprzeciwia się tabuizacji seksualności kobiet, przekraczając z pełną prędkością czerwone znaki kulturowych zakazów. Angelika maluje swoje ciało w kolejnych ważnych momentach życiowych, a wystawa dzieje się w kluczowym momencie życia dwudziestopięcioletniej malarki. Na kilka dni przed wystawą najlepszych dyplomów magisterskich Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, na której pokazywane są prace obronione w ubiegłym roku na Wydziale Malarstwa, Angelika pokazuje nowe obrazy, w których robi krok dalej, wychodzi spod władzy profesorów, ze struktury szkoły, podejmuje ryzyko wykroczenia poza wypracowaną dotychczas estetykę i określa siebie na nowo, przejmuje swoje malarstwo po raz kolejny dla siebie i opowiada o sobie w zmianie.

Każda zmiana sposobów wypowiedzi artystycznych jest narażeniem się na nacisk ze strony kolekcjonerów i instytucji. Rynkowi sztuki zależy na tym, by eksploatować nowe produkty charakterystyczne dla danej artystycznej marki. Dla sztuki wytwórczość to krok wstecz, sztuka to dziedzina poszukiwań, zmiany, odkrywania i ryzyka. Artystka pisze na naszych oczach kolejny rozdział swojej artystycznej biografii nie tylko w ważnym momencie, ale i w ważnym miejscu, na własnym terytorium. Wypowiada się nie tylko jako kobieta i malarka, ale także jako wychowanka tej dzielnicy namiętności i zmęczenia, przyjemności i smutku, gdzie własne zdanie jest wypowiadane głośno, swoje prawa są wyszarpywane, a krew szybko płynie w żyłach. Dzielnicy, która w tym czasie również podlega intensywnej zmianie i właśnie określa siebie na nowo.